27.12.2025
Boskie Dzieciątko w Sakramencie Miłości


Drodzy bracia i siostry!

W czas radosnej oktawy Bożego Narodzenia pełni radości wędrujemy duchowo do Betlejem – miejsca narodzenia Słowa Wcielonego, naszego Pana i Zbawiciela Jezusa Chrystusa.

Betlejem (po hebrajsku Bet – Lehem) znaczy: “Dom Chleba”. Tam właśnie przychodzi na świat Jezus, który powie o sobie: "Ja jestem chlebem żywym, który zstąpił z nieba" (J 6,51).

Papież Franciszek pisze:

„Wchodząc w ten świat, Syn Boży znajduje miejsce tam, gdzie zwierzęta przychodzą jeść. (…) Symbolikę tę uchwycił już św. Augustyn wraz z innymi Ojcami, gdy napisał: „W żłobie położony stał się pokarmem naszym”.

Dlatego bł. Maria Kandyda, karmelitanka, napisze: "Niech Dzieciątko Jezus sprawi, abyś ukochała Eucharystię! Niech Eucharystia mówi ci o Betlejem i o Dzieciątku Jezus".

On narodził się w Betlejem, a w czasie każdej Mszy św. staje się obecny na ołtarzu po to, aby Boże Narodzenie mogło powtórzyć się w nas.

Błogosławiony ks. Ignacy Kłopotowski pisał przed laty, że “W chwili Komunii świętej serca nasze stają się jakby żłóbkiem, w którym Najświętsza Maryja Panna składa swojego Syna”.

Drodzy bracia i siostry!

To, co wydarzyło się w Betlejem, dzieje się każdego dnia we wszystkich kościołach na całym świecie.

„Kruszyna chleba Ciałem się staje,

Chrystus na ołtarzu się rodzi.

Odwieczne Słowo siebie nam daje,

do każdego serca przychodzi” (Halina Czarnecka).

Święty Franciszek z Asyżu przypominał o tym swoim braciom mówiąc:

"Zważcie, jak Syn Boży uniża się co dzień, jak wtedy, gdy z tronu królewskiego zstąpił do łona Dziewicy. Codziennie przychodzi do nas w pokornej postaci. Co dzień zstępuje z łona Ojca na ołtarz w rękach kapłana. (…) ukazuje się nam w świętym Chlebie. (…) Starajmy się widzieć i wierzyć mocno, że jest to Jego żywe i prawdziwe Najświętsze Ciało i Krew".

Warto wspomnieć, że Święty z Asyżu budując pierwszy żłóbek w 1223 r. zalecił, aby „Figura Nowonarodzonego Jezusa spoczęła w cieniu ołtarza, na którym uroczyście odprawiono Mszę świętą, aby ukazać związek między Wcieleniem Syna Bożego a Eucharystią. W tej pierwszej szopce nie było innych figurek, gdyż wokół Jezusa byli wierni i to oni stanowili wspólnotę przyjmującą Syna Bożego.” (Bp Wiesław Śmigiel). 

Czerwona lampka nad tabernakulum niczym gwiazda betlejemska prowadzi nas do stóp Zbawiciela. O tym przypomina nam kolęda „O gwiazdo Betlejemska”, gdy śpiewamy:

„O nie masz Go już w szopce, nie masz Go w żłóbku tam! – Więc gdzie pójdziemy Chryste? Gdzie się ukryłeś nam? – Pójdziemy przed ołtarze wzniecić miłości żar – I hołd Ci niski oddać: to jest nasz wszystek dar”.

Do tego zachęca nas Św. Tytus Brandsma, karmelita z Holandii, mówiąc: „Zawsze udawajmy się do Żłóbka Tabernakulum, aby tam codziennie świętować nasze Boże Narodzenie”.

Niech zatem przeżywany obecnie okres Bożego Narodzenia będzie dla nas okazją do pogłębienia wiary w prawdziwą i żywą obecność Jezusa Chrystusa w Najświętszym Sakramencie. Pomoże nam w tym jedna z najpiękniejszych polskich kolęd: „Wśród nocnej ciszy...”, gdy po zwrotkach opiewających cudowne narodzenie Jezusa Chrystusa w Betlejem następują słowa:

„I my czekamy na Ciebie, Pana

A skoro przyjdziesz na głos kapłana

Padniemy na twarz przed Tobą

Wierząc, żeś jest pod osłoną

Chleba i wina”.

Drodzy Moi! Nietrudno zauważyć, że łącznikiem pomiędzy ołtarzem i żłóbkiem jest Maryja. Papież św. Jan Paweł II w encyklice pt. „Matka Odkupiciela” pisze, że w Eucharystii „uobecnia się Chrystus, Jego prawdziwe Ciało narodzone z Maryi Dziewicy” (RM 44). A więc słowa, jakie głośno przy ołtarzu wypowiada kapłan: „To jest Ciało moje; to jest Krew moja”, w ciszy serca mogła wypowiadać, a być może i wypowiadała przy żłóbku Maryja; leżący w nim Jezus miał przecież rzeczywiście Jej ciało i Jej krew. Stąd też „Maryję Pannę piastującą Dzieciątko” łatwo porównać do kapłana „piastującego” w swych dłoniach eucharystycznego Jezusa. To właśnie kapłan składa Jezusa Hostię na ołtarzu, umieszcza w tabernakulum, jak Maryja złożyła Go w betlejemskim żłóbku. A św. Efrem ośmielił się nawet powiedzieć [do kapłanów], że należy Go „czule pieścić” jak małe dziecko. Wielu ojców Kościoła wspomina o [kapłańskim] geście pocałunku konsekrowanej hostii (gest ten wciąż jest praktykowany w obrządkach maronickim i syryjskim).

Drodzy bracia i siostry! Warto w ten czas Bożego Narodzenia, który ofiarowuje nam Opatrzność, przemyśleć na nowo tę niesamowitą i subtelną relację pomiędzy żłóbkiem w szopce i ołtarzem naszej Eucharystii. Niech nas zainspirują do tej medytacji słowa przypisywane św. Bernardowi, teologowi i mistykowi:

"Ciało Chrystusa, które Najświętsza Maryja Dziewica porodziła, z miłością nosiła w łonie, owinęła w pieluszki, karmiła z macierzyńską troską, jest z całą pewnością tym samym Ciałem, które przyjmujemy ze świętego ołtarza".

Wymowne będzie tutaj świadectwo świętej Siostra Faustyny, która w swoim dzienniczku duchowym tak opisuje jedno ze swoich mistycznych doświadczeń:

„Kiedy wyszła Msza święta w duszy mojej zapanowała dziwna cisza i radość. Wtem ujrzałam Matkę Najświętszą z Dzieciątkiem Jezus i św. Józefa, który stał za Matką Bożą. Matka Najświętsza rzekła do mnie: - Oto masz najdroższy Skarb. – I podała mi Dziecię Jezus. Kiedy przyjęłam Dziecię Jezus na ręce, znikła mi Matka Boża i św. Józef, zostałam sama z Dzieciątkiem Jezus. Powiedziałam Mu: ja wiem, żeś Ty Pan i Stwórca mój, chociaż jesteś taki maleńki. Jezus wyciągnął swoje rączęta i z uśmiechem patrzył na mnie; duch mój był napełniony radością nieporównaną i nagle znikł mi Jezus, a czas Mszy św. był, aby przystąpić do Komunii św. Zaraz wyszłam razem z siostrami do Komunii św. z duszą przenikniętą. Po Komunii św. usłyszałam w duszy te słowa: - Ja jestem w sercu twoim ten Sam, któregoś miała na ręku” (Dz 608-609).

„O słodki, maleńki Jezu, masz moje serce, niech ono Ci będzie mieszkaniem miłym...” (Dz 845).

Prośmy Maryję, by także dla nas Jezus Eucharystyczny był zawsze największym skarbem. Prośmy Ją, by nasze serce było zawsze mieszkaniem miłym dla Bożej Dzieciny.

Drodzy bracia i siostry! Ilekroć zatem wpatrujemy się w betlejemski żłóbek, tylekroć trzeba nam pobiec myślą do tajemnicy Eucharystii, do tajemnicy Żywej Obecności Jezusa.

Betlejem – Dom Chleba, na jakiś czas tylko gościło Jezusa, w Eucharystii nasz Pan zawsze jest obecny. Nie ma dnia ani godziny, ani chwili nawet, która byłaby pozbawiona obecności Eucharystycznego Jezusa. On zawsze jest i zawsze na nas czeka, zawsze pragnie nam się udzielać i obdarzać nas miłością.

Papież Franciszek mówi:

„Na Boże Narodzenie otrzymujemy na ziemi Jezusa, Chleb z nieba: jest to pokarm, który nigdy się nie przedawnia, ale pozwala nam już teraz zasmakować życia wiecznego”.

Jezus stale "rodzi się" w blasku ołtarzowych świec podczas Mszy Świętej. Wieczna lampka nad tabernakulum, jak betlejemska gwiazda wskazuje nam „Słowo, [które] stało się ciałem i zamieszkało między nami”.

Drodzy Moi! „Starajmy się pojąć i zrozumieć, że przychodząc do kościoła, Boże Narodzenie przeżywamy na każdej Mszy – rodzi się w nas Emmanuel, Bóg z nami, Jezus Chrystus” (kard. Kazimierz Nycz).

Chciejmy sobie uświadomić, że dla nas ludzi wierzących w Boga nie ma przeżywania prawdy o Bożym Narodzeniu bez uczestnictwa we Mszy świętej w niedziele i święta.

Bracia i Siostry, o czym jeszcze pragnie nam dzisiaj przypomnieć miłosiernym Zbawiciel rodzący się w małym Bet – Lehem czyli Domu Chleba?

Czego nas uczy i do czego nas wzywa Jezus rodzący się na ołtarzu w każdej Mszy Świętej i składany przez kapłana w kolebce naszego serca w każdej komunii świętej?

W Eucharystii odnajdujemy Jezusa - podobnie jak w Betlejem - ubogiego i oddanego do dyspozycji człowieka.

„Bóg czyni się małym, aby być naszym pokarmem. Karmiąc się Nim, Chlebem Życia, możemy odrodzić się w miłości…” – mówi papież Franciszek.

Przykładem może być dla nas Święty Brat Albert Chmielowski, opiekun chorych, opuszczonych i bezdomnych nędzarzy spotykanych na ulicach Krakowa.

Zapatrzony w śnieżnobiałą Hostię na ołtarzu powtarzał: „Patrzę na Jezusa w Jego Eucharystii. Czy Jego miłość obmyśliła coś jeszcze piękniejszego? Skoro jest chlebem i my bądźmy chlebem... Dawajmy siebie samych”.

Chciał, by ubodzy czuli się w stworzonych przez niego przytuliskach jak w domu rodzinnym.

Powtarzał też często swoim braciom, że "powinno się być dobrym jak chleb; (…) który dla wszystkich leży na stole, z którego każdy może kęs dla siebie ukroić i nakarmić się, jeśli jest głodny".

Tak mówił „Brat naszego Boga” – Święty Brat Albert, który w roku 1916, w samo południe uroczystości Bożego Narodzenia, przekroczył bramy wieczności i narodził się dla Nieba.

Drodzy bracia i siostry, uczestnicy świątecznej liturgii! Niech nasze serca i nasze domy rodzinne staną się nowym Betlejem – Domem Chleba, miejscem narodzin Jezusa, poprzez częstą komunię świętą i gdy każdego dnia dzielić się będziemy chlebem wzajemnej dobroci i miłości. 

Adorujmy Jezusa w śnieżnobiałej Hostii i za Świętym Papieżem z Wadowic wołajmy:

„Wielbimy Cię, Panie, który rzeczywiście jesteś obecny w Sakramencie Ołtarza; Chlebie żywy, który dajesz życie człowiekowi. Uznajemy w Tobie, słabe i bezbronne Dzieciątko, leżące w żłobie, naszego jedynego Boga!

Wspomnij na nas, odwieczny Synu Boży, który przyjąłeś ciało z Maryi Dziewicy! Cała ludzkość, która przechodzi tyle prób i boryka się z trudnościami, potrzebuje Ciebie.

Zostań z nami, Chlebie żywy, któryś zstąpił z nieba dla naszego zbawienia! Zostań z nami na zawsze”. Amen.

o. Piotr Męczyński O.Carm.


« Wszystkie wiadomości   « powrót  

 



  Klasztor karmelitów z XVII w. oraz Sanktuarium Matki Bożej Bolesnej w Oborach położone są 20 km od Golubia-Dobrzynia w diecezji płockiej. Jest to miejsce naznaczone szczególną obecnością Maryi w znaku łaskami słynącej figury Matki Bożej Bolesnej. zobacz więcej »


  Sobotnie Wieczerniki mają charakter spotkań modlitewno- ewangelizacyjnych. Gromadzą pielgrzymów u stóp MB Bolesnej. zobacz więcej »
 
     
 
  ©2006 Sanktuarium Matki Bożej Bolesnej

  Obory 38; 87-645 Zbójno k. Rypina; tel. (0-54) 280 11 59; tel./fax (0-54) 260 62 10;
  oprzeor@obory.com.pl

  Opiekun Pielgrzymów: O. Piotr Męczyński; tel. (0-54) 280 11 59 w. 33; (0-606) 989 710;
  opiotr@obory.com.pl

 
KEbeth Studio