21.01.2026
22.01.2026 - ostatnia aktualizacja
Pascha Chrystusa i nasza (część pierwsza)


Drodzy w Sercu Jezusa, bracia i siostry!

Droga Rodzino Matki Bolesnej!

1. Czterdzieści dni po Bożym Narodzeniu przeżywamy Tajemnicę Ofiarowania Jezusa w Świątyni Jerozolimskiej.

„Maryja oddaje Ojcu Jezusa, aby mógł On wypełnić Jego wolę, stając się zarówno kapłanem, jak i ofiarą, która ma być złożona. Odpowiedzią na gest Maryi będzie proroctwo wypowiedziane do Niej przez Symeona: „Oto Ten przeznaczony jest na upadek i na powstanie wielu w Izraelu i na znak, któremu sprzeciwiać się będą. A Twoją duszę miecz przeniknie, aby na jaw wyszły zamysły serc wielu”.

Maryja po raz kolejny w swoim życiu otrzymuje od Pana Słowo. Słowo, które zachowywać będzie w swym sercu i które stopniowo będzie się wypełniać. Pierwsza boleść Maryi zawiera w sobie zapowiedź wszystkich innych boleści, które Ją dotkną. Proroctwo Symeona wypełnia Jej duszę cierpieniem, będącym jedynie gorzkim przedsmakiem bólu, który stanie się Jej udziałem. Słowa, które Maryja usłyszała z ust anioła Gabriela i swej krewnej Elżbiety, mówiły tylko o chwale i wielkości Mesjasza, podnosiły na duchu i budziły ogromną radość. Nawet proroctwo Symeona skierowane do Maryi poprzedzone jest błogosławieństwem: „A gdy rodzice wnosili Dzieciątko Jezus, aby postąpić z Nim według zwyczaju Prawa, on wziął Je w objęcia, błogosławił Boga i mówił: „Teraz, o Władco, pozwól odejść słudze Twemu w pokoju, według Twojego słowa. Bo moje oczy ujrzały Twoje zbawienie, któreś przygotował wobec wszystkich narodów: światło na oświecenie pogan i chwałę ludu Twego, Izraela”.

Teraz jednak przychodzi chwila próby. Bóg odsłania przed Maryją głębię swych zamysłów. Zapowiedziany miecz, który przeniknie duszę Maryi, jest niejako dopełnieniem powołania objawionego Jej przez Archanioła przy Zwiastowaniu. Miecz dotknie Ją ze względu na Chrystusa. Bycie Matką Zbawiciela to niewyobrażalna po ludzku godność, ale też współudział w cierpieniu Tego, któremu „sprzeciwiać się będą”. Od momentu poczęcia pomiędzy Matką a Synem zaistniała nierozerwalna więź. Cierpienie Jezusa jest więc zarazem cierpieniem Maryi, a Jego chwała będzie też Jej chwałą. (…)

Boleści Maryi nieroze­r­walnie są złączone z cier­pieniem Jej Syna, u którego boku wypełniać Ona będzie swe posłannictwo Matki Odkupiciela. Stojąc u stóp krzyża i patrząc na „Tego, którego przebili”, Maryja pozostaje w cieniu Chrystusa, doświadczając zarazem – tak jak On – bólu przebitego serca. Włócznia, która przeszyła Jezusowy bok, jest bowiem dla Niej ostatecznym i najgłębszym ciosem owego miecza zapowiedzianego przez Symeona. Od tej chwili serce Maryi pozostaje otwarte na podobieństwo serca Jej Syna, by mo­gła się Ona stać dla nas pośredniczką wszelkich łask.

Wsłuchując się w słowa Symeona, słyszymy zapowiedź Zbawienia, które Pan „przygotował wobec wszy­stkich narodów”. Na jednym ze swych obrazów Rembrandt, z typową dla siebie duchową intuicją, przedstawił Symeona jako niewidomego starca. Gdy więc mówi on, iż jego oczy „ujrzały Zbawienie”, możemy się domyślać, że widzi on więcej i dalej, niż pozwalałby mu na to wzrok fizyczny. W Dzieciątku, które rodzice przynoszą do Świątyni, rozpoznaje Mesjasza. Co więcej, ów pobożny starzec dostrzega także przyszły los Tego, który ma odkupić upadłą ludzkość. Objawia się mu zatem – jak pisze w swym wierszu T.S. Elliot – „czas powrozów, biczowania i lamentów”, który będzie zarazem „godziną matczynego bólu”. Zbawienie, które dane jest oglądać Symeonowi, jest więc w istocie wizją Męki Bożego Syna.

Maryja, która w Świątyni przyjmuje Boże Słowo, jest wzorem ufności i zawierzenia. W dniu Zwiastowania podejmuje Ona dialog z aniołem, okazuje swoje zdumienie i stawia pytania. Teraz jednak ewangelista nie odnotowuje żadnych Jej słów, które wypowiedziałaby w odpowiedzi na bolesne proroctwo. Chociaż nie rozumie, powierza się Bożej tajemnicy, która już wkrótce – gdy będzie musiała uciekać ze swym Synem do Egiptu – zacznie się przed Nią odsłaniać, prowadząc Ją stopniowo do głębokiego rozumienia zamysłów Najwyższego.

Prośmy Matkę Pana, aby przez swoją boleść przy proroctwie Symeona, uprosiła nam łaskę wiary, abyśmy przez nasze obawy i brak zrozumienia nie przekreślali planów, jakie Bóg ma wobec naszego życia.” (S. Urszula Dzielawska CMBB).

Proroctwo Symeona skierowane do Maryi, stanowi pierwszą z siedmiu boleści Matki Jezusa, wyróżnionych na podstawie świadectwa Ewangelii i czczonych od wieków w pobożności wiernych.

Św. Cyryl Aleksandryjski nawiązując do proroctwa Symeona mówi: „Przez znak, któremu sprzeciwiać się będą, należy rozumieć drogocenny znak krzyża, który (...) jest zgorszeniem dla Żydów, a głupstwem dla pogan (1 Kor 1, 23), i znowu: Nauka krzyża głupstwem jest dla tych, co idą na zatracenie, mocą zaś Bożą dla nas, którzy dostępujemy zbawienia (1 Kor 1, 18)”.

Proroctwo Symeona można uznać za zapowiedź udziału Matki Zbawiciela w misterium paschalnym Jej Syna, czyli w tajemnicy Jego bolesnej męki, śmierci na krzyżu i chwalebnego zmartwychwstania.

„Ukochane Dziecko, które trzyma na rękach Maryja nie będzie wolne od cierpień i odrzucenia. Syn Boży zostanie odrzucony przez starszyznę, kapłanów, uczonych, a więc przez żydowską elitę społeczną. Zostanie odsunięty od wszystkiego, co ludzkie, pozbawiony prestiżu, zniesławiony, przekreślony w swoim człowieczeństwie i życiu publicznym. Będzie zmiażdżony cierpieniem. Jego misja zostanie przerwana, będzie wyeliminowany z życia. Stanie się straszliwym zgorszeniem…

Nic dziwnego, że duszę Maryi przeniknie miecz (por. Łk 2, 35). Symeon prorokuje Maryi bolesną drogę. Wraz z Synem przejdzie Drogę krzyżową i wraz z Nim będzie przeżywać kryzys, opuszczenie, wzgardę i śmierć, stojąc w bolesnej kontemplacji pod krzyżem (por. J 19, 25-27)” (o. Stanisław Biel SJ).

Proroctwo starca napełnionego Duchem Świętym było dla Maryi zapowiedzią tego co przeżywać będzie 33 lata później u boku Cierpiącego Syna na Kalwarii, a raczej przez 33 lata Jego życia aż do stóp krzyża na Kalwarii.

„Nie należałoby ograniczać proroctwa Symeona tylko do współcierpienia Maryi pod krzyżem. Raczej obejmuje ono całe posłannictwo Maryi jako Matki Zbawiciela, ze szczególnym uwzględnieniem dramatu na Kalwarii” (ks. dr Ryszard Kempiak sdb).

Natomiast wcześniejsze słowa Symeona zawierały dziękczynienie i uwielbienie Boga za błogosławione owoce i łaski, jakie spłyną na całą ludzkość za sprawą Boskiego Odkupiciela, którego teraz jako dzieciątko starzec tuli w swoich ramionach: „moje oczy ujrzały Twoje zbawienie, któreś przygotował wobec wszystkich narodów”.

W Wielką Sobotę Maryja jako jedyna staje się strażniczką Wielkanocnego Poranka, czuwa trzymając lampę wiary i nadziei całego Kościoła.

Zgodnie z powszechnym przekonaniem i pobożnością ludu Bożego Maryja jako pierwsza ujrzała oblicze Zmartwychwstałego.

Św. Jan Paweł II zwrócił uwagę że „Ewangelie co prawda nic nie mówią nam o objawieniu się zmartwychwstałego Jezusa Maryi. Ponieważ jednak była ona szczególnie blisko przy Krzyżu Syna, musiała także w sposób uprzywilejowany doświadczyć Jego Zmartwychwstania”.

A gdy dobiegła kresu Jej ziemska pielgrzymka została wyniesiona z duszą i ciałem do niebieskiej chwały, aby całkowicie upodobnić się do swojego Syna, Zwycięzcy grzechu i śmierci. W ten sposób stała się dla nas żywą ikoną nadziei spełnionej, kotwicą zarzuconą na brzegu Nieba.

Bracia i siostry! Czas z odwagą wyruszyć w paschalną drogę śladami Boskiego Odkupiciela! Matka Bolesna będzie naszą najczulszą Matką i pewną Przewodniczką, a Chrystusowy Krzyż naszym najważniejszym Drogowskazem i Bramą do Nieba.

2. Papież Leon XIV w dniu 6 stycznia 2026 roku – w liturgiczne święto Objawiania Pańskiego (zwane także świętem Trzech Króli) zamknął ”Drzwi Święte” w Bazylice Św. Piotra i zakończył Jubileusz 2025 –  rocznicy narodzenia naszego Pana Jezusa Chrystusa. „Jednocześnie ten Rok Święty – jak pisał papież Franciszek w bulli ogłaszającej Jubileusz Roku 2025 – kieruje nas ku kolejnej fundamentalnej rocznicy dla wszystkich chrześcijan: w 2033 r. obchodzone będzie bowiem dwa tysiące lat Odkupienia dokonanego przez mękę, śmierć i zmartwychwstanie Pana Jezusa”.

Można zatem powiedzieć, że Ojciec Święty Franciszek w swoim dokumencie wskazuje całemu Kościołowi i każdemu chrześcijaninowi drogę Boskiego Odkupiciela „od betlejemskiej groty aż na szczyt Golgoty”, aż do Jego chwalebnej Paschy. Następca Św. Piotra wskazując zbliżający się jubileusz Roku 2033 przypomina nam samo serce chrześcijaństwa, którym jest „Misterium Paschalne Chrystusa”.

Nazwą „Misterium Paschalne” obejmujemy następujące wydarzenia z życia Jezusa Chrystusa: śmierć, zmartwychwstanie, wniebowstąpienie, a także zesłanie Ducha Świętego na Apostołów.

Podobnie jak uczniowie szli za Jezusem do Jerozolimy, gdzie Chrystus swoją męką, śmiercią i zmartwychwstaniem miał zwieńczyć swoją publiczną działalność, tak i my w dniu naszego chrztu zjednoczyliśmy się z naszym Panem, zostaliśmy sakramentalnie zanurzeni w Jego misterium paschalne i rozpoczęliśmy wędrówkę Jego śladami „przez krzyż do chwały zmartwychwstania”.

„Chrystus wzywa chrześcijanina do paschalnej drogi życia (…) Przejście (Pascha) Chrystusa ze śmierci do życia jest modelem drogi chrześcijanina. Ten model życia charakteryzuje Św. Paweł Apostoł jako nowe życie chrześcijan po chrzcie (1 Kor 5, 7-11; 6, 9-11). Kościół dziś na nowo odkrywa i powraca do tego, co było istotne w duchowości pierwszych wieków chrześcijaństwa: jego centrum stanowiło misterium śmierci i zmartwychwstania Chrystusa, a więc Pascha Chrystusa, która otwiera drogę do życia z Bogiem w wiecznej agape – na „uczcie Godów Baranka” (Ap 19, 7). Popatrzmy na jeden dzień życia św. Piotra. Natychmiast po zesłaniu Ducha Świętego, z rana około godziny dziewiątej (Dz 2, 15), głosi swoje pierwsze kazanie Jego treść stanowi Misterium Paschalne Chrystusa. Można powiedzieć, że cała mowa Piotra koncentruje się wokół zdania: „Jezusa [...] przybiliście rękami bezbożnych do krzyża i zabiliście. Lecz Bóg wskrzesił Go [...], tego Jezusa Bóg uczynił Panem i Mesjaszem” (Dz 2, 22-24. 36). Odpowiedzią na przenikniętego Paschą i głoszącego Paschę w mocy Ducha Świętego św. Piotra było nawrócenie i chrzest około trzech tysięcy słuchaczy. Rozpoczęli oni nowe życie w Chrystusie. Centrum ewangelizacji jest Chrystus ze swoim krzyżem, śmiercią i zmartwychwstaniem. Chrystus, a nie grzech: „Spójrzcie na Pana, a rozpromienicie się radością, oblicza wasze nie zapłoną wstydem” (Ps 34, 6). Chrześcijanie żyją na co dzień Paschalnym Misterium, kiedy dążą do tego, co doskonalsze, i kiedy nowość życia wyrażają w pełnieniu dobrych uczynków. Pascha nie może być obecna tylko w momencie jej sprawowania, ale powinna trwać w całym naszym byciu i postępowaniu. (…)

Z Paschy wyrósł zapał misjonarski Apostołów i od tego zdarzenia paschalnego będą oni oficjalnymi świadkami zmartwychwstania. Misterium Paschalne Chrystusa jest orędziem skierowanym do całego świata, gdyż „Bóg chce, aby wszyscy ludzie byli zbawieni i doszli do poznania prawdy” (1 Tm 2, 4)” (ks. Władysław Nowak).

A zatem, drodzy bracia i siostry, przed nami Wielki Jubileusz 2000 – lecia Odkupienia do którego powinniśmy się dobrze i gorliwie przygotować. Przynagla nas do tego miłość z jaką Boski Odkupiciel przelał swoją Najdroższą Krew na ołtarzu Krzyża za każdego z nas i dla naszego zbawienia.

3. W centrum Jubileuszu Odkupienia Roku 2033 będzie „Misterium Paschalne Chrystusa”. Nie mówimy tu jednak tylko o wydarzeniach historycznych, które dokonały się w Jerozolimie dwa tysiące lat temu.

„Chrystus Pan dokonał dzieła odkupienia człowieka i uwielbienia Boga „przez paschalne misterium swojej błogosławionej Męki, Zmartwychwstania i chwalebnego Wniebowstąpienia” (KL 5). Apostołowie zostali posłani przez Boskiego Nauczyciela „nie tylko po to, aby głosząc Ewangelię wszystkiemu stworzeniu, zwiastowali, że Syn Boży swoją śmiercią i zmartwychwstaniem wyrwał nas z mocy szatana i uwolnił od śmierci oraz przeniósł do królestwa Ojca, lecz także po to, aby ogłaszane dzieło zbawienia sprawowali przez Ofiarę i sakramenty, stanowiące ośrodek całego życia liturgicznego” (KL 6). Liturgia zatem, „przez którą — szczególnie w boskiej Ofierze Eucharystycznej — dokonuje się dzieło naszego Odkupienia” (KL 2), stanowi szczyt, „do którego zmierza działalność Kościoła” i jest źródłem, „z którego wypływa cała jego moc” (KL 10). (…) Eucharystia jest „najpełniej sakramentem paschalnym czyli upamiętnieniem Ofiary Krzyża i obecnością Chrystusa zmartwychwstałego, jest dopełnieniem chrześcijańskiego wtajemniczenia i przedsmakiem wieczystej Paschy”. Dlatego „Tajemnica eucharystyczna jest prawdziwie ośrodkiem świętej liturgii, a nawet całego życia chrześcijańskiego”. „W Najświętszej bowiem Eucharystii zawiera się całe duchowe dobro Kościoła, a mianowicie sam Chrystus, nasz Pascha” (EM 6). (…)

Eucharystia jest sakramentem Paschy Jezusa Chrystusa i naszej Paschy, czyli przechodzenia przez życie ziemskie do wieczności. (…)

Msza święta jest sakramentalnym uobecnieniem Paschy Pana, którą zostaliśmy odkupieni. Eucharystia uobecnia dla nas owoce męki, śmierci i zmartwychwstania Chrystusa oraz zapewnia ich ciągłość w czasie i przestrzeni. (…)

Eucharystia uobecnia sakramentalnie dzieło odkupienia dokonane przez Chrystusa w Jego męce i zmartwychwstaniu. (…)

Misterium paschalne, widziane od strony człowieka, to żywotne, dynamiczne uczestnictwo w śmierci i zmartwychwstaniu Chrystusa, zarówno w życiu doczesnym jak i w wieczności. To uczestnictwo rozpoczęło się w sakramencie chrztu świętego, w którym zostaliśmy razem z Chrystusem pogrzebani i zmartwychwstali (por. Rz 6,4; Kol 2,12); jest kontynuowane w liturgii sakramentów i sakramentaliów, w sposób szczególny w Eucharystii i zakończy się w chwale niebieskiej, dokonując się przez „śmierć, która jest dla chrześcijanina jego prawdziwą Paschą”. (…)

Eucharystia daje nam udział w owocach Męki, Śmierci i Zmartwychwstania Jezusa oraz zapewnia ich ciągłość w czasie i przestrzeni. Sprawowanie misterium paschalnego w eucharystycznej Ofierze staje się nieustannym działaniem łaski odkupienia; dostępujemy wyzwolenia z niewoli grzechu i odrodzenia do nowego życia.

Eucharystyczna Ofiara, ustanowiona przez samego Zbawiciela, stanowi uroczystą proklamację wielkiego „dzieła odkupienia i uświęcenia”, dokonanego przez śmierć i zmartwychwstanie Chrystusa. Ilekroć razy Kościół sprawuje pamiątkę Ofiary Chrystusa, tylekroć „spełnia się dzieło naszego odkupienia”. Odkupienie obejmuje swym zasięgiem całą ludzkość i odnosi się zarówno do duszy jak i ciała człowieka.” (ks. Jan Janicki).

4. Na placu obok kościoła św. Jakuba w Medjugorie znajduje się wielka figura Chrystusa Zmartwychwstałego (odlana z brązu, mierząca blisko 8 metrów wysokości), która w niezwykły sposób wyraża misterium Jego zbawczej męki i śmierci na krzyżu, złożenia do grobu i chwalebnego zmartwychwstania. Ciemna postać Chrystusa z rozpostartymi ramionami zastygła w chwili powstania z martwych. Jedyne odzienie stanowi skąpa szata, którą został przepasany. Umieszczony na niej napis w języku łacińskim brzmi “Zmartwychwstałem i jestem wciąż z tobą, alleluja”. Przyglądając się uważnie można się przekonać, że drugą istotną częścią jest krzyż leżący na ziemi, na którym znajduje się nie tylko ślad, czy cień ciała Pana, ale wręcz wyżłobiony odcisk sylwetki Zbawcy.

Twórcą figury jest Andrej Ajdić, artysta – rzeźbiarz ze Słowenii. Autor o swoim dziele powiedział: „To, co udało mi się stworzyć, przedstawia w jednej rzeźbie zarówno ukrzyżowanie jak również zmartwychwstanie Chrystusa. Mój Jezus jest postacią symbolizującą i jedno, i drugie. Jest postacią stojącą z rozłożonymi rękami, ale już nie na krzyżu. Wznosi się ponad krzyżem, który leży pod Nim, na ziemi i na którym widoczne są jednak odciśnięte zarysy ukrzyżowanego ciała. W jednej rzeźbie zdołałem przedstawić dwa misteria: Ukrzyżowanie i Zmartwychwstanie. Na krzyżu, który w tej rzeźbie leży na ziemi, widoczny jest zarys postaci Chrystusa, jest to widomy dowód, że Jezus był na nim ukrzyżowany. Natomiast nad leżącym krzyżem wznosi się już wyprostowany Chrystus z rozłożonymi ramionami i jakby wznoszący się do niebios. Jezus zmartwychwstał, pozostawiając na ziemi wielki i trwały ślad”. Ten ślad – ten odciśnięty wizerunek Jezusa Ukrzyżowanego przypomina, że Syn Boży stał się prawdziwym człowiekiem, przyjął nasze ludzkie ciało i z miłości umarł na krzyżu dla naszego zbawienia.

Święty Paweł Apostoł w Liście do Filipian napisał: „Chrystus Jezus, istniejąc w postaci Bożej, nie skorzystał ze sposobności, aby na równi być z Bogiem. Lecz ogołocił samego siebie przyjąwszy postać sługi i stał się podobnym do ludzi. A w tym, co zewnętrzne, uznany tylko za człowieka, uniżył samego siebie, gdy stał się posłusznym aż do śmierci, i to śmierci krzyżowej”.

„Kto spogląda na ślad pozostały na krzyżu, potrafi sam wyobrazić sobie Jego postać na krzyżu” – mówi  Andrej Ajdić. Figura wykonana przez artystę przypomina nam – podobnie jak cytowany fragment hymnu św. Pawła – o ogołoceniu i uniżeniu Chrystusa przez śmierć na krzyżu, ale jednocześnie mówi nam – podobnie jak dalsza część pawłowego hymnu z Listu do Filipian – o Jego wywyższeniu przez chwalebne zmartwychwstanie i wniebowstąpienie.

„Dlatego też Bóg wywyższył Go ponad wszystko i darował Mu imię ponad wszelkie imię, aby na imię Jezusa zgięło się każde kolano istot niebieskich i ziemskich, i podziemnych. I aby wszelki język wyznał, że Jezus Chrystus jest Panem ku chwale Boga Ojca”.

„Połączenie dwóch misteriów – Ukrzyżowania i Zmartwychwstania Chrystusa – w jednej rzeźbie przemawia do wiernych głębiej, aniżeli uczyniłyby to dwa odrębne dzieła. Fakt ustawienia rzeźby na terenie Medziugorja [na Wielkanoc 1998 roku] sprawił mi radość szczególną, bo przybywają tu z całego świata liczne rzesze pielgrzymów – mówi artysta ze Słowenii. Rzeźba usytuowana jest w miejscu, gdzie tłem jest tylko i wyłącznie błękit nieba, co zresztą było moim życzeniem – aby dzieło nie zlało się z otoczeniem.

W Medziugorju rzeźba spełnia jeszcze inną rolę: gromadzi wokół siebie pielgrzymów, którzy nie będąc w pełni sprawni fizycznie nie mogą odbywać wędrówek na górę Kriżevac [czyli Górę Krzyża wznoszącą się nad Medjugorie, gdzie wzdłuż kamienistej ścieżki prowadzącej na szczyt umieszczone są stacje drogi krzyżowej]”. Dlatego na placu wokół Figury Zmartwychwstałego Chrystusa umieszczone zostały (na Wielkanoc 2002 roku) małe kapliczki z mozaikami ilustrującymi kolejne stacje drogi krzyżowej. Chorzy rozważając tutaj drogę krzyżową Zbawiciela i wpatrując się na koniec w figurę Chrystusa Zmartwychwstałego mogą powtarzać za św. Pawłem: „Jak jesteśmy uczestnikami cierpień Chrystusowych, tak też wielkiej doznajemy przez Chrystusa pociechy. Albowiem skoro wspólnie z Nim cierpimy, to po to, by też wspólnie przebywać w chwale”.

Tak, Drodzy Moi! Chrystus pragnie, abyśmy stali się uczestnikami Jego Paschy (tzn. Jego drogi prowadzącej „przez krzyż do chwały zmartwychwstania”), abyśmy zjednoczyli się z Nim w doskonałej miłości i pełni nadziei podążali Jego śladami „przez krzyż do Nieba”. Dlatego tak ważne jest, abyśmy na tej drodze paschalnej nieustannie umacniali naszą jedność z Panem, szczególnie poprzez częstą komunię świętą. Chrystus pragnie, abyśmy pamiętali o słowach umieszczonych na figurze: „Zmartwychwstałem i zawsze jestem z tobą. Alleluja”.

Każdego dnia wokół figury Zmartwychwstałego modlą się dziesiątki pielgrzymów adorujących Zbawiciela. Jego nogi całowane i dotykane przez setki tysięcy dłoni stały się dużo jaśniejsze od całej postaci.

Warto zauważyć, że cała ta niezwykła kompozycja artystyczna przedstawiająca Paschę Chrystusa (czyli Jego przejście przez uniżenie śmierci krzyżowej do chwalebnego zmartwychwstania i wniebowstąpienia) znajduje się na okrągłej podstawie przypominającej dużą konsekrowaną Hostię. Dzięki temu cała rzeźba przypomina nam, że misterium paschalne Chrystusa (misterium jego zbawczej męki, śmierci i zmartwychwstania) uobecnia się sakramentalnie w każdej Mszy Świętej i jest źródłem wszelkich łask i błogosławieństw dla wszystkich ludzi we wszystkich epokach i miejscach na ziemi. Życie i wolność dzieci Bożych przychodzą przez Chrystusa - "Baranka niepokalanego i bez zmazy", który Krwią swoją przelaną na ołtarzu krzyżu wyzwolił nas z niewoli grzechu, śmierci i szatana. Papież Franciszek podkreśla, że „możemy wejść do nieba tylko dzięki krwi Baranka, dzięki Krwi Chrystusa. To właśnie Krew Chrystusa nas usprawiedliwiła i otworzyła przed nami bramy Nieba”. On jest naszą Paschą, naszym Życiem i Zmartwychwstaniem.

Drodzy bracia i siostry!

Całe nasze życie chrześcijańskie ma zatem wymiar paschalny, czyli pielgrzymi. Wszyscy jako ochrzczeni jesteśmy ludźmi paschalnymi, a więc tymi, którzy otrzymali specjalny dar, szczęśliwego przejścia z tego życia do życia wiecznego, dar uczestnictwa w Chrystusowym Zmartwychwstaniu. Na tę drogę, która prowadzi nas do Nieba, otrzymaliśmy również odpowiednią pomoc, czyli Chleb pielgrzymi, który nam pozostawił Chrystus. Wpatrując się w Jego zmartwychwstałą postać i miłosierne oczy życzmy sobie nawzajem jeszcze bardziej świadomego i ufnego przystępowania do Komunii Świętej i pamiętania o tym, że w Niej jest Zmartwychwstały Pan! A On nas nie zostawi samymi, gdyż jest z nami „przez wszystkie dni, aż do skończenia świata” (Mt 28, 20). Niech każda komunia święta umacnia nas w drodze do Niebieskiej Ojczyzny i przygotowuje do spotkania z Bogiem w wieczności. Pamiętajmy, że każda nasza komunia święta jest zapowiedzią i zadatkiem Paschy Wieczystej. Papież Benedykt XVI pisze: „Uczta eucharystyczna jest dla nas rzeczywistą antycypacją ostatecznej uczty, zapowiedzianej uprzednio przez proroków (por. Iz 25, 6-9) i opisanej w Nowym Testamencie jako « gody Baranka » (Ap 19, 7-9), którą się celebruje w radości świętych obcowania”. 

o. Piotr Męczyński O.Carm


« Wszystkie wiadomości   « powrót  

 



  Klasztor karmelitów z XVII w. oraz Sanktuarium Matki Bożej Bolesnej w Oborach położone są 20 km od Golubia-Dobrzynia w diecezji płockiej. Jest to miejsce naznaczone szczególną obecnością Maryi w znaku łaskami słynącej figury Matki Bożej Bolesnej. zobacz więcej »


  Sobotnie Wieczerniki mają charakter spotkań modlitewno- ewangelizacyjnych. Gromadzą pielgrzymów u stóp MB Bolesnej. zobacz więcej »
 
     
 
  ©2006 Sanktuarium Matki Bożej Bolesnej

  Obory 38; 87-645 Zbójno k. Rypina; tel. (0-54) 280 11 59; tel./fax (0-54) 260 62 10;
  oprzeor@obory.com.pl

  Opiekun Pielgrzymów: O. Piotr Męczyński; tel. (0-54) 280 11 59 w. 33; (0-606) 989 710;
  opiotr@obory.com.pl

 
KEbeth Studio